Odmawiaj z nami! Koronka do Miłosierdzia Bożego Obraz Pana Jezusa "Terminarz rekolekcji Świadectwa Pasaż handlowy
  Italiano
   Rozważania z
Dzienniczka
   Aktualności
   Sanktuarium
  •  Dojazd
  •  Dom Macierzysty
  •  Witraż
  •  Pielgrzymki
  •  O nas
   Wspólnota czcicieli Miłosierdzia Bożego
  •  Formacja
   Zgromadzenie Sióstr
Jezusa Miłosiernego
  • 

Historia

  • 

Spacerkiem przez historię

  • 

Adresy

  • 

Formacja

  • 

Ufność

  • 

Apostolat

   Kult Bożego Miłosierdzia
  • 

Nowenna i Święto
Miłosierdzia

  •  Litania
   Skrutacje Pisma Świętego
   Z nauczania Ojca Świętego
  •  Akt zawierzenia
   Św. Faustyna
  •  Życiorys
  •  Modlitwy do
Św. Siostry Faustyny
  •  "Dzienniczek"
Św. S. Faustyny
   Ksiądz Sopoćko
  •  Życiorys
  •  Rozważania
  •  Eucharystia
  •  Listy
  •  Wspomnienia
  •  Błogosławieni miłosierni
  •  Rekolekcje
  •  Różaniec
  •  Konferencje
  •  Posłuchaj Ks. Sopoćki
  •  Beatyfikacja
  •  Litania do Błogosławionego
Ks. M. Sopoćki
  •  Prezentacja
   Galeria
   Tapety
   Piosenki
   Twórczość
   Pomóż nam
   Linki
   Intencje
   Archiwum
   Strona Główna

WARTOŚCIOWA STRONA

Bądź na bieżąco:
Jezuufamtobie - twitter

 

 

Od powszechności naszego charyzmatu można dostać zawrotu głowy. Wszystko, co najbardziej "nasze", staje się bardzo powszechne: s. Faustyna i jej przekaz prawdy o Miłosierdziu znany jest na wszystkich kontynentach, ufność ma obowiązywać wszystkich, choć wymaga otwarcia się na Boga, na Jego wolę i działanie, akt: "Jezu, ufam Tobie" odnalazłyśmy w brewiarzu i w starej książce do rozmyślań. Cieszymy się - to realizujące się pragnienie, żeby kult Miłosierdzia Bożego był jak najbardziej znany, ale w takim razie jak ma się wyrażać nasza duchowość? Co te wszystkie formy kultu podane przez s. Faustynę wnoszą w nasze zakonne życie?

Od razu na początku postawmy tezę: "Jezu, ufam Tobie", to - jak mówimy - dewiza, czyli hasło Zgromadzenia. Jest ono jednocześnie streszczeniem całej naszej duchowości. Trzy słowa, trzynaście liter, z pozoru takie nic - znamy jednak jego Boskie pochodzenie i to nakłania nas, by wejść w jego głębię, by ją odkryć.

"Jezu, ufam Tobie!" - może stać się ważne dla każdego człowieka, ale powtarzane z uwagą i miłością zaczyna nadawać ton życiu i staje się coraz bardziej wymagające; jest jakby ukrytą sprężyną, dźwignią, która podnosi, bo:

* po pierwsze: Wyrywa z miłości własnej. "Ufam TOBIE", a nie sobie - a więc odgradzam się od własnych zachcianek, zapotrzebowań - często grzesznych, a nawet od pełnienia własnej woli, a otwieram się na Ciebie. Nie ma tu już miejsca na płytką pobożność, która "zaprzęga" Boga do realizacji własnych pragnień. Taka postawa modlitwy przejawia się w życiu w autentycznej walce z tym, co nie jest Boże, Jezusowe - w walce z grzechem ("W gruncie rzeczy brak ufności w Miłosierdzie Boże jest owocem miłości własnej". M. Sopoćko, MBIII, s. 192).

Tak bardzo zrozumiałe stają się tutaj słowa Jezusa: "Najboleśniej ranią mnie grzechy nieufności"(Dz. 1076). Brak ufności nie pozwala na działanie Boga w duszy i w konsekwencji pozostawia człowieka samemu sobie, ale nawet grzech powinien stać się pobudką do wyrażenia ufności słowami: "Jezu, ufam Tobie!"

* po drugie: warunkiem pokładania w kimś ufności, jest dobre poznanie. Jeżeli zapatrzę się w to: "Jezu", poznam Go w całej Jego miłości - wtedy z całą mocą dokończę: "ufam Tobie!". To zapatrzenie się na Jezusa (dlatego mamy obraz Jezusa Miłosiernego) wzbudzi pragnienie, by Go naśladować. Rozmiłowanie się w Jego życiu: "Od żłóbka aż do skonania na krzyżu"(Dz. 438) sprawi, że i w naszym życiu będziemy chcieli odwzorować Jego życie i postępowanie.

W naszym Zgromadzeniu, jak mawiał Ojciec Założyciel, mamy "obowiązek miłości Boga", gdyż widzimy Go jako samo Miłosierdzie. To jakby patrzenie przez pryzmat, przez "różowe okulary". Gdy się kocha, dostrzega się przecież w drugim człowieku samo dobro. Bóg nie ma cech złych, ale my wybrałyśmy to, co najlepsze - Miłosierdzie!

* po trzecie: "Jezu, ufam Tobie!", zakłada jakąś bierność wobec Boga, która wyraża się w całkowitym otwarciu i poddaniu Bożemu działaniu. Następuje całkowite przekreślenie siebie, zgodnie ze słowami św. Pawła: "Teraz zaś już nie ja żyję, lecz żyje we mnie Chrystus"(Ga 2,20). Człowiek w sposób ustawiczny trwa w obecności Bożej, a co za tym idzie poddaje się Bożemu działaniu w całej rozciągłości - staje się Jego uległym narzędziem. Ufność jest wtedy tak wielka, że przeradza się w miłość.

"Jezu, ufam Tobie!", jest więc zarysem wewnętrznego rozwoju. Wyraża zarówno sytuację początkujących, ale przede wszystkim ukazuje człowieka o dojrzałej osobowości, który zapatrzony w ideał - "Jezu" potrafi spokojnie i konsekwentnie, czyli z ufnością oddać się realizacji tego ideału w swoim życiu.

W prawdzie ufność często określa się jako "dziecięcą", a nie dojrzałego człowieka - nie ma tu jednak przeciwieństwa. Ta właśnie postawa dziecka jest naszym dążeniem, bo: "Jeśli się nie odmienicie i nie staniecie jak dzieci, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego"(Mt 18,3).

Zrozumienie modlitwy: "Jezu, ufam Tobie!", prowadzi do poświęcenia całego siebie Bogu. Jest to konieczność - gdy się widzi całkowitość daru Boga- Jezusa. Wtedy nasza odpowiedź - "Jezu, ufam Tobie!" także musi być odpowiedzią życia i to całkowitą - a to zawiera akt konsekracji zakonnej: "Błagam Cię Miłosierny Boże, przyjmij te ofiarę serca mego zupełną i całkowitą, aż do wyniszczenia siebie samej w miłości i służbie Twej świętej". Jest to nie tylko szczyt ufności, ale też uwielbienia Boga. To złożenie całopalnej ofiary, tak jak Chrystus, tylko nie na krzyżu, ale ponawianej każdym momentem życia. Łączy się to z celem Zgromadzenia, który określamy słowami: wielbić, głosić i wypraszać Miłosierdzie Boże światu.

Na pierwszym miejscu stawiamy wielbienie Miłosierdzia Bożego w myśl słów Pana Jezusa: "Dusze dążące do doskonałości niech szczególnie uwielbiają moje Miłosierdzie"(Dz.1578). Wielbienie jest istotą życia każdego chrześcijanina, a zwłaszcza jest istotą naszego życia. To szczyt modlitwy, bo zawierają się w nim w jakiś sposób wszystkie inne sposoby:

- Prosząc (trzecie słowo naszego celu), uwielbiamy Miłosierdzie Boże, bo mamy ufność. Zakładamy, że Bóg da nam to, o co prosimy;

- Przepraszając, uwielbiamy Miłosierdzie Boże, które zawsze gotowe jest nam przebaczyć;

- Dziękujemy za dary, którymi z Miłosierdzia Bożego jesteśmy obdarzani.

Jednocześnie modlitwa wielbiąca ma być zbieraniem i wyrażaniem tego, co istnieje w świecie, a czego nie może powiedzieć kwiat, drzewo, ptak, którego egzystencja zawisła na Miłosierdziu Bożym.

Ojciec Założyciel pragnął, by każda nasza czynność zaczynała się od słów: "Jezu, ufam Tobie!" Ta praktyczna wskazówka Ojca ma głębokie uzasadnienie. To nie tylko wzywanie mocy Bożej ("Ufność jest to spodziewanie się czyjejś pomocy". Ks. M. Sopoćko, MBIII, s.189)i zdawanie się na nią, ale jednoczenie się z Jezusem, dawanie Mu miejsca w sobie i pierwszeństwa w danym dziele. Jeśli działamy nie tylko jak Jezus, ale Jezusowymi rękami, sercem i umysłem nasze życie zakorzenia się w Jego życiu. Jest to szczyt uwielbienia Ojca.

Być może Jezus wzywa nas tu do specjalnej modlitwy, czy postawy wielbienia. Jednak już samo nasze istnienie - Zgromadzenia, którego pragnął jest wielbieniem. Istniejemy dla Niego (imię Boga: "JESTEM KTÓRY JESTEM"). Nie ma jednak większego uwielbienia Boga nad wierne życie ślubowanymi radami ewangelicznymi, które także streszcza "Jezu, ufam Tobie!".

***

Praktycznie więc, mówiąc "Jezu, ufam Tobie!", zawsze potwierdzam i odnawiam swoje śluby- to jakby ich skrócona formuła.

- Ufność całkowicie złożona w Tobie wyzwala mnie z poszukiwania namiastek, z pokładania ufności w jakimś dziele czy człowieku (tylko o tyle o ile jest to Jezusowe), a to przecież istota ślubu czystości. Ufność złożona w Bogu i tylko w Nim zakłada niepodzielny wybór serca.

- Zaufanie Tobie sprawia, że nie nęcą bogactwa - Ty jesteś jedynym Dobrem, które na moją spokojną ufność odpowiada nadmiarem darów: "Córko moja, zapewniam ci stały dochód, z którego żyć będziesz. Twoim obowiązkiem jest zupełna ufność w dobroć Moją, a Moim obowiązkiem jest dać ci wszystko, czego potrzebujesz. Czynię się Sam zależny od twojej ufności, jeżeli ufność twoja będzie wielka, to hojność Moja nie będzie znać miary"(Dz.548).

- Wreszcie ufność położona Tobie, a nie w sobie reguluje także mój ślub posłuszeństwa. Jest zdaniem się na wolę Bożą objawioną mi prze usta przełożonego, któremu także ufam, bo mi go Bóg na drodze postawił i prze niego do mnie mówi.

"Prowadź mnie, o Boże, drogami, jakimi Ci się podoba; zaufałam całkowicie woli Twojej"(Dz. 1265).

 

 
 
 



  Zgromadzenie Sióstr Jezusa Miłosiernego
  Boh. Warszawy 77, 74-300 Myślibórz, +48.957473450
  e-mail: sanktuarium@jezuufamtobie.pl